poniedziałek, 30 stycznia 2012

Prawda was wyzwoli

Najgorsza prawda od najlepszego kłamstwa. Często brak odwagi by powiedzieć co się myśli.NAwet kosztem dość bolesnych konsekwencji. Dziś mam nadzieję, że zrozumiałam ze mówienie prawdy wymaga odwagi, ale naprawdę wyzwala. Zawsze należy bronić siebie, ale najpierw otwierając usta trzeba wsłuchać się w to co mówi Pan Bóg. Bo On za nas walczy, ale czasem daje nam swoje "pozwolenie" byśmy w Jego imieniu za siebie walczyli. To tak jak z działaniem. Prosiłam Boga by auto odpaliło. Teoretycznie szanse równe zeru, ale nie poddałam się. Zapaliło, ale potrzebny był mój wkład, by podziałało: musiałam pchnąć samochód. Zapalił. Tak samo z prawdą. Dziś powiedziałam ją bo wiedziałam, ze nikt poza mną mnie nie obroni. Z tego jestem dumna.  Z czego nie? Że jednak już po długim trawieniu niemiłej dla mnie sytuacji, oddaniu jej Bogu, sama wzięłam odwet  - słowny. Wreszcie emocje wzięły górę i dałam im słowny upust. Tego żałuję. Nie przecedziłam tego przez trzy Sokratesowskie sita i żałuję, ze obraziłam bliźniego, który tylko chwytał się brzytwy.
Miłujcie waszych nieprzyjaciół. Nadal jestem złą, ale inaczej. Jednak niesmak pozostał.Nie pozwoliłam Bogu do końca zatryumfować.
Jutro idę do spowiedzi. I to napawa mnie radością, ze zrzucę na Jezusa swoje udręki, a On je poniesie i ja znów wstanę. Ale czy mądrzejsza?




1 komentarz:

  1. A ja byłam tydzień temu na cudownej spowiedzi, dawno już czegoś takiego nie doświadczałam. Poczułam się wolna, czułam jak rozrywają się moje sznury, które mnei zniewalają, jak odeszłam to czułam się wolna, piękna, kochana.. :))

    OdpowiedzUsuń

Lubię, kiedy piszesz :)

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...