Dzieje się tak dużo, a ja milczę. Tyle błogosławieństwa, tyle cudów...
A dokoła piękny maj. Moja kariera rozwija się.. mam wrażenie jakby ktoś pchał do przodu coraz szybciej
i szybciej i kiedy myślę by dać sobie spokój, taki splot wydarzeń mnie spotyka, ze oddalam głupkowate myśli.
i szybciej i kiedy myślę by dać sobie spokój, taki splot wydarzeń mnie spotyka, ze oddalam głupkowate myśli.
Wiele dał mi List do Rzymian 12-13. Niesamowite odkrycie mojego wewnętrznego lęku przed śmiercią
i sadem Bożym. Czatachowa i wysłuchane z 22 kwietnia spotkanie naprawdę jest owocne. Teraz to widzę. Wiele łez, złości żalu i trudnej sytuacji a to wszystko po to żebym Jezusowi wreszcie powiedziała całą prawdę. Żeby pogadała z Nim jak z Przyjacielem a nie szukała ludzkiego zrozumienia. Od tamtej rozmowy napełnił mnie pokój, radość i wiara, ze uda się bo Jezus jest ze mną, A skoro ksiądz mówi mi, ze we mnie jest światło i jestem blisko Boga to nie będę tego negować i przy upadkach wpadać w pychę i mówić Bóg mnie nie kocha. Jezus daje łzy ale daje i radość. Czuję Jego przebaczenie, tylko teraz muszę iść do spowiedzi. Ale jak tu iść jak człowiek taki radosny? Ech te moje emocje...zawsze albo na górze albo na dole, nigdy stonowana.
i sadem Bożym. Czatachowa i wysłuchane z 22 kwietnia spotkanie naprawdę jest owocne. Teraz to widzę. Wiele łez, złości żalu i trudnej sytuacji a to wszystko po to żebym Jezusowi wreszcie powiedziała całą prawdę. Żeby pogadała z Nim jak z Przyjacielem a nie szukała ludzkiego zrozumienia. Od tamtej rozmowy napełnił mnie pokój, radość i wiara, ze uda się bo Jezus jest ze mną, A skoro ksiądz mówi mi, ze we mnie jest światło i jestem blisko Boga to nie będę tego negować i przy upadkach wpadać w pychę i mówić Bóg mnie nie kocha. Jezus daje łzy ale daje i radość. Czuję Jego przebaczenie, tylko teraz muszę iść do spowiedzi. Ale jak tu iść jak człowiek taki radosny? Ech te moje emocje...zawsze albo na górze albo na dole, nigdy stonowana.
Jezus odkrywa przede mną obraz mnie samej i jestem zaskoczona, że taka jestem.
Na mszy św. ostatnio staję przed Bogiem taka jak w danym momencie się czuję że jestem. A Jezus to bierze i przemienia. Niesamowite. A ja tyle szukałam sposobu na to by móc się zmieniać, a to wystarczy stanąć i powiedzieć Jezus staję dziś taka i taka, z takimi i takimi emocjami! Nie mówię, ze jest łatwo. Bo jest czarna strona. Ale Jezus pokazuje mi, że poradzimy sobie z nią.
A co do krucjaty.... to niesamowite cuda!!!!!!! Nie ma zmian widocznych ale jest oczyszczenie, była nawet rozmowa.... Dołączyłam do Ruchu Wiernych Serc i bardzo się z tego cieszę. Praktycznie zobowiązania wypełniam od prawie roku. To był impuls żeby dołączyć. Wiem, ze będzie dobrze.
zdjęcie oczywiście made by aQada czyli ja :)
