Tak bardzo brakuje mi pisania. Pisania tego o czym myślę, co widzę co czuję. Niemoc - lenistwo, zniechęcenie a potem co ludzie powiedz lub czy można tak się wywracać na lewą stronę?
dziś rano w pokoju dał o sobie znać motyl Podczas modlitwy wyfrunął z kącika. Mięsisty był. Jak czołg tudzież meserszmit. W sumie to tez straszny jest, jak ćma W dzieciństwie łapałam je w rączki swoje małe i mówiłam że są kochane i śliczne. Teraz bym za chiny ludowe tego nie dotknęła. Ale piękny był Taki dorodny. Wypuściłam, poleciał sobie. W sumie to nie zazdroszczę im tego latania. Mam lęk wysokości, samolotami nie latam, bo mogę się rozbić.
Ostanio mój mąż niewiarek powiedział, ze to nie po Bożemu bać się w nocy być sama w domu. Zaskakujące kim Pan bóg się w naszym życiu posługuje. Nieraz myślę ze on jest bardziej sprawiedliwy ni ja katoliczka. Miał racje to nie po Bożemu nie latać i bać się ciemności.
RYSUNEK ZE STRONY WWW: http://pl.123rf.com/photo_4813210_cute-little-girl-latanie-czerwony-balon.html

pisz Dziewczyno pisz :)
OdpowiedzUsuńnapisała ta co zmaga się z niemocą i lenistwem :)
Hahah Basiu Ty i lenistwo? Prosze Cię... Twoja energia jest porażająca!!
OdpowiedzUsuńA pisać będe choćby na zmus.