czwartek, 16 lutego 2012

Friend of mine


A mnie dziś smutno. Zła jestem na samą siebie, że tak bardzo zabiegam o względy ludzi, zamiast z takim samym zapałem zabiegać o względy Boga i męża. Nie umiem jeszcze pytać po co? a ciągle "dlaczego" tak otwieram innym swój ogród, likwiduje swoje granice dla nich a potem mam zal że jest jak jest. Czuję się smutno. I złą jestem na siebie, ze tak bardzo jak na kimś mi zależy tak zabiegam o niego, że zapominam o Bogu, sobie i bliskich, że psuje mi się nastrój i ma to wpływ na rodzinę. Mam żal do siebie że z takim zaangażowaniem walczę o przyjaźń innych, że aż zatracam swoją godność, wolność i na miejscu Boga stawiam takich ludzi. A Bóg mówi "Oderwijcie się od tych ludzi przewrotnych". I wcale Bóg nie mówi o tej drugiej stronie a o mnie, o tym czy aby na pewno moje intencje są czyste a nie wyrachowane i przypadkiem nie nastawione na jakąś dozgonną wdzięczność. By takim zachowaniem kupić sobie czyjąś przyjaźń, by  w razie "awarii" mieć kartę przetargową i móc w momencie złego zachowania tychże przyjaciół użalać się nad sobą, pokazując wszystkim jakąż ja dobrą i oddaną byłam.
Albo by porzucić obarczanie innych swoimi problemami, wymagać od nich by zapełniali moje pustki uczuciowe sobą i byli na moje zawołanie.
Mocno wiąże ze sobą ludzi, emocjonalnie ich pożeram. Ale głodna jestem ludzkiego ciepła. Szkoda, ze szukam go u tych, dla których  jest niczym, a dla tych, dla których jest wszystkim  -ja odrzucam i wionę chłodem.

A to dedykacja dla mnie ode mnie Nie muszę chyba tłumaczyć Kim jest Ten kto nazywa mnie w tej piosence przyjacielem : Archive chyba nie spodziewał się takiego odbioru tej piosenki  No cóż tylko Jezus chce biec ze mną i jemu powinnam oddać wszystko i zaufać Ale trudno mi, bo w pewnych obszarach swojego życia straciłam wiarę ze jeszcze me usta napełni śmiechem a moim wargom każe wołać radośnie (Hb 8,21) Tą pustkę zapełniam zamiast Jezusem, ziemskimi fascynacjami bo potrzeba kontaktu z innymi jest tak silna .... Nie dorosłam w tej dziedzinie do pytania po co a pytam wciąż dlaczego:
- jestem taka naiwna
- tak bardzo innym pozwalam przekraczać swoje granice, że potem smucąc się nie mam nawet jak powiedzieć ze mnie zranili, bo nie zrozumieją
- nie umiem być po środku tylko albo jestem zimna albo gorąca
- wolę stawiać ludzi na tronie swojego życia emocjonalnego i uczuciowego zamiast Boga, a potem zadręczam Go prośbami o pomoc
- tak bardzo szukam potwierdzenia swoich talentów w oczach innych ludzi, zamiast zaufać Bogu
- tak bardzo poniżam swoją wartość, gloryfikując innych w nadziei, ze i oni mi tym samym odpłacą
- zapominam ile jestem warta w oczach Boga i jak cenna dla Niego jestem



Nie zmienia to faktu ze jest mi smutno ;) i pewnie będzie przez jakiś czas ale jestem silna Jego siłą :)

http://www.youtube.com/watch?v=zBG24UKeR9E

tłumaczenie: Przyjacielu zasmucasz mnie
Przyjacielu jest tyle dookoła
Spróbuj się porozumieć
Nie oczekuj
Ponieważ chcę biec z Tobą 
Ponieważ chcę biec z Tobą 
Ponieważ chcę biec z Tobą 
I może wtedy będziemy mogli razem spacerować

Przyjacielu wpadasz w paranoje
Przyjacielu niszczysz swoją duszę
Oni wszyscy się z Ciebie śmieją 
Oni wszyscy Cię odrzucają
I Chcę biec z Tobą 
I Chcę biec z Tobą 
I Chcę biec z Tobą 
I może wtedy będziemy mogli razem spacerować

Ponieważ chcę Cię widzieć bez bólu tym razem
Ponieważ chcę widzieć jak błyszczysz
Oślep mnie, Oślep mnie, Oślep mnie 
Ponieważ chcę biec z Tobą 
Ponieważ chcę biec z Tobą 
Ponieważ chcę biec z Tobą 
Może wtedy będziemy mogli razem spacerować
Razem
Razem
Razem
Razem

Przychodzę żeby Cię wywlec
Wylec Cię z tego
I możemy spacerować razem
I możemy spacerować razem
I możemy spacerować razem
I możemy spacerować razem
Razem
Razem


AMEN :)  nadal mi smutno i czuję się oszukana 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię, kiedy piszesz :)

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...