Jutro znów do pracy. Jak zaczynam narzekać powoli dopada mnie śmiech, bo w sumie to tylko taka "pokazówka" manifa, a tak naprawdę gdybym NIE MIAŁA jutro iść do pracy, byłoby o wiele gorzej.
Jutro "gorący" dzień. Liczę na mojego Anioła Stróża i Boża pomoc.
Wczoraj czytając księgę Wyjścia rozdział 14 werset 14 i dalej napełniła mnie ogromna radość i siła. Że Pan walczy za nas. Że Izrael szedł dumny z podniesionym czołem, bo Anioł przeszedł na ich tyły by ich osłaniać. Więc o co mi jeszcze biega?
Nadto Jezus w Łukaszu powiedział, ze nie ma możliwości by uchronić się od upadków!!!
Toteż na ten nowy tydzień siły i podniesionego czoła bo Bóg walczy za nas. Nie bójmy się, odwagi!

zmiany zmianami a czy będziesz częściej pisać? :)
OdpowiedzUsuńJa czekam i liczę na to że tak - tęskno mi za Tobą, za Twoim pisaniem..
ściskam :*
Basieńko będę bo tak naprawdę to kocham I Jagoda i Ania zmotywowały mnie do pisania mówiäc że mam ciekawy punkt widzenia Alee teraz razem z Jezusem Wiele rzeczy upadło bo było bez,Boga Teraz zaczynam id nowa już z Nim :) Nadto zaczynam brać odpowiedzialność za to co robię
OdpowiedzUsuńbo masz ciekawy i stanowczy i konkretny i świetnie się Cię czyta!
OdpowiedzUsuńA z Jezusem to ja mam ciąglę wrażenie że od nowa, od nowa ...