niedziela, 17 lutego 2013

Coś dobrego dla każdego na Wielki Post


Dla tych co kochają Franciszkanów Konwentualnych: http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/rozwazania-na-wielki-post-2013/  Przyjmij Słowo daj wiarę :)

Dla tych, co miłują dominikańską drogę: http://www.langustanapalmie.pl/zakochany-skazaniec

I dla tych, co przylgnęli do Zakonu Sercanów: http://profeto.pl/rekolekcje.html



ale wszyscy oni, jak jeden mąż, mówią o miłości, o tym by ją odnaleźć, przyjąć i dać się jej porwać. By skupiać się w tym czasie na Jezusie a nie na naszych grzechach :) Bo nie musimy prasować naszego życiorysu, usuwać czarnych plam - Jezus chce przyjść do nas na obiad :) Chce być przyjęty  a potem kto wie co się stanie Jak przyjmiemy miłość :)

Błogosławionego wyjścia na pustynię!




poniedziałek, 11 lutego 2013

"Cathol style"

"Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci." Łk 5,3

Papież pokazał co to znaczy wypłynąć na głębie i zaufać Jezusowi. Jan Paweł II pokazał czym jest cierpienie i godna śmierć, Benedykt XVI pokazał mi co znaczy zaufać Jezusowi i zrobić coś wbrew rozumowi. Dziękuję. Dla mnie ogromne świadectwo i pięknie obrazuje ewangelię niedzielną: zarzuć sieci i wypłyń na głębie. Początkowo strach, myśli jak ja mam trwać w wierze sokoro Papież się poddał. Teraz wiem, ze się nie poddał tylko dodał mi otuchy, więcej: wiary i nadziei! To kolejny znak, jakim Bóg przemawia do mojego życia. Moje problemy są małe? Nie dla Boga. Zrobi wszystko by pokazać mi, ze jest przy mnie.
Odkąd odmawiam nowennę do św Filomeny w związku z pewnymi trudnościami, jakie pojawiły się w moim życiu, Bóg odpowiada. Zaczął od niedzielnego komentarza ojca Pierzchalskiego, poprzez codzienne słowo Boże LCWords, a dziś poprzez postawę jednego człowieka.
To piękne. Kiedy dobrnęłam do końca komentarza na niedzielne czytanie, poczułam ze to do mnie. Ogromna radość, ale i wzruszenie i poczucie nieogarniania Boga. Brak słów.
Ponadto kazania na eucharystii, czytana Biblia. Bóg dwoił sie i troił aby pokazać mi, ze ma względem mnie swój plan i mam się przestać bać, tylko Mu zaufać. Dziś nie mam wyjścia. Papież swoją postawą pokazał mi, co znaczy iść za Jezusem.

"Bóg mnie ZNA – zna moje możliwości, słabości, lęk i niepewność, a mimo to powołuje i wybiera do zadań, których sam nigdy bym się nie podjął. Mówi: „Nie bój się” – nie oznacza to lekceważenia mojej słabości, ale to, że w Jezusie mam szukać siły, nie w sobie, na Jezusie mam polegać, nie na sobie, nie na swoich możliwościach, umiejętnościach, doświadczeniu. Współpraca z Jezusem, zaufanie Mu, daje niezwykłe owoce. " (http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/index.php?page=00&id=00-03&ident=3394)

.:. zaufanie .:..

Apostoł Paweł napisał: Nic się nie martwcie, a gdy się modlicie, zwracajcie się ze wszystkim do Boga i okazujcie Mu swoją wdzięczność.

do Filipian 4,6 






piątek, 8 lutego 2013

28,00 dag filetu z łososia

 "Postępowanie wasze niech będzie wolne od chciwości na pieniądze: zadowalajcie się tym, co macie. Sam bowiem powiedział: Nie opuszczę cię ani pozostawię." Hbr 13,5

Zastanawiając się co zjemy na obiad, weszłam na blog, który mnie zazwyczaj inspiruje. W oko od razu wpadła mi zapiekanka z łososia. Sprawdziłam składniki - stwierdziłam, ze ok, niech będzie. Za łososiem musiałam wysiąść na targu, ale o dziwo chciało mi się i pisać smsa do męża zawierającego listę sprawunków, jak i wysiąść przy targu i pójść po rybę. 
W autobusie spotkałam znajomą dziewczynę ze szkolenia - taki gratis od Pana Boga. A na targu? Jak zawsze jest pełno łososia, szczególnie surowego, tak dziś ostał się jeden, mały kawałeczek! 
Ile ważył? Bez dwóch gram - tyle  ile potrzebowałam na obiad, czyli 28 dag . Zastanawiam się, czy gdybym chciała zrobić jeszcze coś z łososia, czy znalazłoby się więcej.
A rano I czytanie i by nie martwić się pieniędzmi, bo Bóg mnie nie opuści ani nie porzuci. Cóż, teoria to teoria. Zawsze trzeba praktyki, by coś sobie utrwalić. Pan Bóg po raz kolejny zadbał o to, bym Mu zaufała. Chyba dziś wreszcie dopiął swego. Jezus naprawdę troszczy się o mnie.
 Muszę tylko więcej naczyń na oliwę brać, bo chyba nadal nie do końca ufam Panu Bogu i nie do końca pozwalam Mu "zaszaleć" i dać mi obfitość. 


*

*zdjęcie pochodzi z portalu http://www.sxc.hu

28,00 dag filetu z łososia

 "Postępowanie wasze niech będzie wolne od chciwości na pieniądze: zadowalajcie się tym, co macie. Sam bowiem powiedział: Nie opuszczę cię ani pozostawię." Hbr 13,5

Zastanawiając się co zjemy na obiad, weszłam na blog, który mnie zazwyczaj inspiruje. W oko od razu wpadła mi zapiekanka z łososia. Sprawdziłam składniki - stwierdziłam, ze ok, niech będzie. Za łososiem musiałam wysiąść na targu, ale o dziwo chciało mi się i pisać smsa do męża zawierającego listę sprawunków, jak i wysiąść przy targu i pójść po rybę. 
W autobusie spotkałam znajomą dziewczynę ze szkolenia - taki gratis od Pana Boga. A na targu? Jak zawsze jest pełno łososia, szczególnie surowego, tak dziś ostał się jeden, mały kawałeczek! 
Ile ważył? Bez dwóch gram - tyle  ile potrzebowałam na obiad, czyli 28 dag . Zastanawiam się, czy gdybym chciała zrobić jeszcze coś z łososia, czy znalazłoby się więcej.
A rano I czytanie i by nie martwić się pieniędzmi, bo Bóg mnie nie opuści ani nie porzuci. Cóż, teoria to teoria. Zawsze trzeba praktyki, by coś sobie utrwalić. Pan Bóg po raz kolejny zadbał o to, bym Mu zaufała. Chyba dziś wreszcie dopiął swego. Jezus naprawdę troszczy się o mnie.
 Muszę tylko więcej naczyń na oliwę brać, bo chyba nadal nie do końca ufam Panu Bogu i nie do końca pozwalam Mu "zaszaleć" i dać mi obfitość. 


*

*zdjęcie pochodzi z portalu http://www.sxc.hu

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...