sobota, 6 października 2012

Bóg kocha mnie taką jaką jestem

Brak mi słów na uwielbianie Boga...w momencie gdy nie mam się za dobrze, gdy wątpię, podsuwa mi życiorys Pauliny Jaricot... Bóg jest niesamowity.... osoby, którą uważałam za wielce święta...okazało się że świętość jest dla każdego. Znó Bóg utwierdził mnie w tym, ze ona jest też dla mnie. Znów zdziera zasłony ojca kłamstwa.

Tak się cieszę, ze zostanie wyniesiona na ołtarze i może być przykładem dla wielu dziewczyn ze na Boga nigdy nie jest za późno i On zawsze o nas walczy i woła. Tak mocno, ze czasem jak dobry Tata musi porządnie klapnąć po tyłku, by nas nie stracić.

Chciałabym kiedyś móc to wszystko zebrać w całość i opowiedzieć, spisać... Tyle cudów Boga wokół jaka to łaska je widzieć...

nie powiem dzień nie za dobry duchowo, ale ważne że czułam obecność Jezusa. I na podsumowanie podarował mi artykuł o Paulinie Jarikot... nie umiem opisać ile to dla mnie znaczy, co tym uczynił w moim sercu.... nie ogarniam tego po ludzku. To może zrozumieć każdy, kto dostał prezent w najmniej spodziewanym momencie, taki, który go ucieszył a w dodatku nie był w ogóle zasłużony, bo zachowanie odbiegało od kulturalnych!!!

http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,738,witraz-pana-boga.html

"Modlitwa, w której znajduje prawdziwą pociechę, przywraca blask zmatowiałemu życiu. Z każdym dniem coraz bardziej wraca dawna Paulina: pełna energii, witalności i chęci służenia innym. Jej myśli wypełnia jedno tylko pytanie: czego oczekuje ode mnie Bóg?" jakbym czytała o sobie.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Lubię, kiedy piszesz :)

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...