Nie mam czasu na pisanie. Wiele rzeczy leży i kwiczy. Zaczynam się nakręcać, bo .... I nagle stop. "Kto ci powiedział, że....?" No właśnie, kto? Ja sama. Z każdej sytuacji, relacji itp wyciągam nie swoje plusy, atuty, ale swoje minusy i "ja tak nie umiem" I co się pojawia? Powoli żal, potem zazdrość, gniew... a nawet frustracja...bo ja nie muszę umieć jak inni. Muszę robić jak ja umiem najlepiej. Przez naśladownictwo jeszcze nikt się nie wyróżnił.
Potrzeba dużo Bożej łaski, bym w końcu zrozumiała, że nie jestem naga, a Bóg mówi zupełnie co innego, tylko ja słyszę to co chcę usłyszeć.

rób swoje 100% i będzie coraz piękniej :)
OdpowiedzUsuńtak :) i akceptując swoje talenty Bóg naprawdę błogosławi i pomaga je rozwijać :)
OdpowiedzUsuńBasiu kochana może jakiś Skype bo jak pisze to nie jestem w stanie ogarnąć a może telefoniczna rozmowa? Jeśli masz nr tel w play to możemy za darmo rozmawiać :)
OdpowiedzUsuńnie mam play, mam plusa i możemy na darmo rozmawiać ;)
OdpowiedzUsuńodgrzebię może te słuchawki z mikrofonem :)))
nie masz ochoty przyjechać do mnie? Wakacje sie zbliżają - ZAPRASZAM :))))))
Ojej Basiu-chętnie a może jakiś weekend bym się wybrała czerwcowy sama na spokojnie?
OdpowiedzUsuńBasieńko 13-15 wybieram się na Kurs Nowe Życie (dawny Filip) módl się po zaczynam sobie mnożyć przeszkody!
już CZEKAM w takim razie :))))))
OdpowiedzUsuńbędę pamiętać o Tobie :*